Pierwsza randka jest zawsze trochę stresująca, to niemal jak egzamin. Wiadomo, niezbyt dobrze się znamy, chcemy dobrze wypaść i zrobić niesamowite wrażenie. Może jednak się okazać, że pierwsza randka stanie się ostatnią, a on ucieknie gdzie pieprz rośnie i nigdy już się nie spotkacie. Mało tego, same możemy do tego doprowadzić – oto 7 patentów na gwarantowaną katastrofę.

Niech czeka

No pewnie, że musi poczekać, przecież masz mnóstwo do zrobienia. Ty przyjdź do kawiarni spóźniona godzinę, będzie jeszcze bardziej stęskniony i na pewno zachwycony tym, że tak zajęta osoba jak Ty udzieliła mu tej łaski i w końcu się zjawiła. Oczywiście nie informuj go w żaden sposób, że się spóźnisz, ma czekać i się martwić, a Ty w spokoju ducha zrobisz makijaż.

Mów dużo o wszystkim

Koniecznie opowiedz o sobie. Ale nie jakieś tam banały w tylu czym się zajmujesz czy jakie masz hobby. To nudne. On musi poznać Cię lepiej, z zaletami i wadami. Musi być gotowy na wszystko. Od razu. Dlatego koniecznie opowiedz, że do spłacenia masz dwa kredyty, matka zrzędzi, że jeszcze nie masz faceta i dzieci, a w dodatku ostatnio dokucza Ci kamica nerkowa. Możesz też wspomnieć o tym, że jesteś strasznie gruba i masz okropny cellulit (tu wyczekuj, czy zaprzeczy).

Twój były i historie koleżanek

Randka to wspaniała okazja, żeby opowiedzieć o swoim byłym. Jakim okazał się draniem, jaki był cudowny, jaki troskliwy, a może jaki obojętny i nieczuły. Nieważne. Opowiadaj o nim dużo, ze wszystkimi szczegółami, okraszając to wtrąceniami, że jesteś bardzo poraniona emocjonalnie i że oczywiście wszyscy faceci są tacy sami, a Ty żadnemu nie ufasz. Jeśli to mało, opowiadaj też o związkach swoich koleżanek z pracy, szkoły, osiedla, dzielnicy, z grupy na Facebooku. To, że nie zna tej Anki, która ma niemowlaka w profilowym nie znaczy, że nie chce poznać dziejów jej burzliwego romansu, prawda?

Ślub i dzieci

Twój nowo poznany dżentelmen musi szybko się dowiedzieć, że Twój zegar biologiczny nieubłaganie bije i musisz pospieszyć się z założeniem rodziny. Opowiedz mu więc o tym, że marzy Ci się ślub w plenerze, a potem szybko gromadka dzieci i sielskie życie w domku na Mazurach/w Bieszczadach.

Jeśli masz przeciwne cele w życiu, też opowiedz na pierwszej randce. Powiedz, że małżeństwo to opresja i przeżytek, a dzieci są obrzydliwe, bo robią kupę i się ślinią. Nadmień o tym, że ziemia jest przeludniona i należałoby zakazać rozmnażania się.

Relacjonuj wszystko

Zrób z nim milion selfie i wrzucaj na Insta. Na Facebooku jeszcze w trakcie spotkania ustaw status na „w związku”. A niech wiedzą i zazdroszczą! Konieczne też dzwoń do przyjaciółek siedząc przy stoliku, pisz smsy.

Upij się

Pokaż, że wspaniale się bawisz! Jeśli nie zaakceptuje Cię wtedy, kiedy jesteś najgorsza to nie zasługuje na Ciebie, gdy jesteś najlepsza. Czy jakoś tak to leciało na fanpejdżach ze zmyślonymi cytatami celebrytów. W każdym razie pij porządnie. Musi zobaczyć, że się umiesz bawić, a nie że wymiękasz. Jeśli trzeba będzie Cię holować do taksówki bo sama nie ujdziesz kroku – murowany sukces.

Płacenie rachunku

Chce za Ciebie zapłacić, bo sam Cię zaprosił? To straszne. Dlatego zrób awanturę przy kelnerze, że płacisz za siebie. Opcja przeciwna: zamawiaj najdroższe drinki czy dania i oczekuj, że z radością ureguluje pokaźny rachunek. W końcu jesteś księżniczką i byle czego nie pijesz.

 

Zastosowanie tych patentów na raz to odpowiednia mieszanka, żeby on nigdy więcej nie zadzwonił ;)