Autor: Katarzyna Kant

„Dziewczyna bez skóry” – zanurz się w mrok Grenlandii

Muszę powiedzieć, że dotychczas wykazywałam się sporą ignorancją jeśli chodzi o życie codzienne na Grenlandii. Ot, mieszka tam niewielu ludzi, polują na foki i jest tam ciągle zimno. „Dziewczyna bez skóry” przeniosła mnie na jakiś czas w miejsce, w którym nigdy nie chciałabym mieszkać, ale które jest bardzo fascynujące. Coś pociągającego jest w małych, hermetycznych społecznościach (czy ktoś mógłby napisać kryminał o Amiszach??). W „Dziewczynie bez skóry” Madsa Pedera Nordbo poznajemy społeczność, która mimo tego, że znają się tam wszyscy, skrywa sporo sekretów. Cała akcja zaczyna się od tego, że znaleziono zmumifikowane ciało człowieka owiniętego w skóry i futra...

Czytaj dalej

Flirtuj z klasą

Na pewno znacie akcję #metoo, podczas której kobiety opowiadają swoje historie o doświadczonym molestowaniu. W kontekście tej akcji przeczytałam kilkadziesiąt komentarzy mężczyzn i kobiet, którzy twierdzą, że „teraz to już nawet poflirtować nie można bo od razu molestowanie”. Otóż między flirtem a molestowaniem istnieje naprawdę ogromna przepaść. Dziś zatem – flirtujemy. Flirt to zwrot pochodzący z języka starofrancuskiego. Conter fleurette oznaczało wabienie przez upuszczanie płatków kwiatów. Piękne swoją drogą, prawda? Flirt służył zacieśnianiu znajomości, znakomicie skracał dystans, niekiedy łamał normy, ale wszystko w granicach doskonałej zabawy, rozrywki – także intelektualnej, a często był to wstęp do gorącego uczucia. Sztuka flirtu jest...

Czytaj dalej

Trudne potrawy: jak jeść homara?

Homar nie jest daniem, z którym większość z nas ma często do czynienia. Dlatego właśnie jest przynajmniej na początku, dość kłopotliwy w jedzeniu. Szkoda jednak wyrzekać się zjedzenia tylko z powodu braku umiejętności. Homar jest naprawdę pyszny. Więc… do dzieła! Homar wygląda na talerzu imponująco, ale jak się do tego zabrać? Przede wszystkim – nie bójcie się. Głęboki oddech i zabieracie się do skorupiaka. Przy nakryciu znajdziecie następujące sztućce: szpikulec (nim wydobywamy mięso) widelec do homara (ma dwa lub trzy zęby) noż kleszcze do miażdżenia szczypiec Przed jedzeniem koniecznie połóżcie sobie na kolanach sporą serwetę. Homar wyjątkowo brudzi, więc...

Czytaj dalej

Dżentelmen w Moskwie, czyli jak porwał mnie Amor Towles

Długo zabieram się do napisania recenzji tej książki. Bo ona jakoś tak się we mnie długo „trawi”, układa w głowie i… już zostaje. Porywam Was w świat moskiewskiego hotelu Metropol. Bohater powieści, hrabia Rostow, stał się w wyniku historycznych zmian elementem we wczesnym ZSRR niepożądanym. Za błahe przewinienie staje przed sądem i zostaje, ku swojemu zdziwieniu, skazany na to, by nie opuszczał hotelu Metropol, w którym obecnie mieszka. Zamienia wytworny apartament na skromny pokoik, gdzie jednak udaje mu się przenieść nieco swoich rzeczy. Rozpoczyna się jego niecodzienna egzystencja i hotelowy „areszt”. Zacznijmy od tego, że to sytuacja zupełnie niemożliwa...

Czytaj dalej

Zapomniane nazwy ubrań

Dziś zabieram Was w podróż w przeszłość. Przypomnimy sobie nazwy ubrań, których dziś niemal zupełnie się nie używa, a kiedyś powszechnie występowały w codziennej mowie. Palto Kiedy uczyłam się czytać, musiałam przerobić w elementarzu czytanki na temat palta. I już za moich czasów słowo było archaiczne, a podejrzewam, że dziś maluchy w ogóle nie wiedziałyby o co chodzi. A palto (zdrobniale „paltocik”) to po prostu płaszcz. Pudermantel Pudermantel był męskim lub damskim płaszczem noszonym w trakcie podróży. Jego główną funkcją było osłanianie ubrania od kurzu, co przy podróżach powozem było zdecydowanie wskazane. Pudermantel święcił triumfy w wieku XIX, ale...

Czytaj dalej

Obserwuj Pudrowo!

Tematyka

Archiwa

Partnerzy

zBLOGowani.pl