Autor: Katarzyna Kant

Czy dress code ma jeszcze jakiś sens?

Media/blogerzy/cała reszta – prawie wszyscy śmieją się z decyzji szefostwa „Rzeczpospolitej” o wprowadzeniu zasad ubioru w pracy, a ja wobec samego zjawiska dress code mam mieszane uczucia z kilku powodów. Z jednej strony to, jak ludzie ubierają się do pracy, jest zdumiewające. Plażowe ciuchy, spódniczki wielkości znaczków pocztowych, powyciągane koszulki. Ale to nie jest tylko kwestia ubierania się do pracy, a powszechnie występującej dziś bylejakości i niechlujstwa. Zaciera się granica, gdzie jak wypada wyglądać, ludzie nie mają problemu z pójściem do opery w swetrze, więc co tu wymagać od miejsca pracy? Są miejsca, gdzie w miarę jednolity i stonowany...

Czytaj dalej

Duże nie jest piękne

Nigdy nie miałam problemów ze swoją wagą. Do czasu aż kilka lat temu nie dopadła mnie babska choroba, która wśród objawów ma także tycie. Dodając do tego siedzący tryb życia i nie żałowanie sobie słodkości, w parę lat przeistoczyłam się w całkiem pokaźną osobę. Kiedy waga dobiła niemal 80 kg, coś we mnie pękło. Postanowiłam raz a dobrze zająć się sprawą i wrócić do wagi z czasów studiów, bo dobrze się w takim rozmiarze czułam. Dieta wdrożona, ruch też, jakoś tam idzie, chudnę. Nie o tym będzie jednak ta notka. Obserwuję ostatnio wzmożoną działalność osób otyłych (zwanych eufemistycznie plus...

Czytaj dalej

Prawda vs świat – o „Świadku” Roberta Rienta

Świadkowie Jehowy pojawiali się w moim życiu okazjonalnie. Kilkoro znałam ze szkoły. Trudno było zaprzyjaźnić się z nimi, bo choć mili i zazwyczaj uczynni, znikali wraz z ostatnim dzwonkiem i nigdzie nie dało się z nimi wyjść po lekcjach. Jednak zawsze miałam wobec tej religii mieszane uczucia, jak zresztą do każdej, która tak silnie izoluje się od innych ludzi i która pogardza tymi, którym rzekomo chce pomóc osiągnąć zbawienie.Miałam też w kontaktach ze ŚJ wrażenie, że ich odpowiedzi są jakby wyuczone, zawsze. Np. każdy z nich na pytanie, czemu nie daje prezentów na Gwiazdkę odpowiadał „my dajemy prezenty sobie...

Czytaj dalej

Tęczowa paranoja

W USA orzeczono, że nie wolno zakazywać homoseksualistom zawierania związków małżeńskich. W Polsce z tego powodu już są kłótnie, bo niektórzy mają na zdjęciu profilowym tęczę, inni w opozycji do tego (serio…) polską flagę, a ja zastanawiam się, dlaczego ludzie tak bardzo interesują się cudzym życiem seksualnym. Nie jestem zwolenniczką parad równości, przeciwnie – sądzę, że bardziej szkodzą ruchowi LGBT niż pomagają. Ba, nie uważam homoseksualizmu za normę, choć nie jest to w mojej opinii żadna choroba. Natomiast uważam, że powinnam dać ludziom żyć, tak jak chcę, by inni dali żyć mi. Nigdy nie zrozumiem tezy, że homomałżeństwa to...

Czytaj dalej

Dziękuję, Tato

Dzień Ojca. Gdzieś tam w cieniu celebrowanego Dnia Matki. Ja też zapominałam nieraz o tym, że trzeba złożyć życzenia. Dziś wiele bym dała, by móc je złożyć. By móc się pokłócić nawet. Mój Tata. Tak to zwykle bywa, że gdy mamy rodziców, jest to dla nas naturalne. Po prostu są, czasem wkurzają, kochamy ich i chwilami nie cierpimy. Dla mnie też tak było. Była Mama i Tata. Oboje bardzo kochający, może nie tą ckliwą miłością, ale taką mądrą, dojrzałą (bo jestem dzieckiem późnym, po długiej przerwie). Potem 21. rok mojego życia. Najgorszy na studiach, najtrudniejszy. Wtedy dorosłam w kilka...

Czytaj dalej

Obserwuj Pudrowo!

Tematyka

Archiwa

Partnerzy

zBLOGowani.pl