Autor: Katarzyna Kant

7 tajniaków kalorycznych, o których zapominamy

Odchudzanko w toku, nawet zeszło parę kilogramów, więc z tej okazji wpis o rzeczach, które jemy, bo rzekomo są zupełnie niegroźne dla naszych wspaniałych sylwetek. A są, tylko się czają i tuczą incognito. No to zaczynamy! 1. Soki z kartonu Absolutny hit wśród tuczących tajniaków. Soki z kartonu wyglądają na niesamowicie zdrowe, w dodatku te 100% są bez cukru, więc w czym problem? Poza tym są płynami, a na diecie trzeba pić. Jednak litr takiego soku (a potrafimy w upalny dzień wypić nawet duszkiem) może zawierać nawet kilkaset kalorii. Są to soki wykonane z przecieru, często dodawany jest do...

Czytaj dalej

Od przybytku głowa boli

Czasem z różnych przyczyn, zawinionych bądź nie, zmieniamy nasz rozmiar na znacznie mniej pożądany. Długo myślałam, że mnie to jakoś ominie, ale smuteczek – nie ominęło. Nie zaczęło się to z dnia na dzień, tylko chyłkiem kurczyło moje ubrania, w konsekwencji czego nic na siebie nie mogłam włożyć. No prawie nic. T-shirt z napisem MISS TURNUSU zawsze będzie ok. Przeszłam w swoim życiu przez liczne diety, mniej lub bardziej „cudowne”. Ćwiczyłam z Chodakowską, Mariolą Bojarską i Mel B. Przyrzekałam absolutną zmianę przyzwyczajeń, oczywiście do pierwszej pokusy, której nie umiałam zwalczyć. W końcu gdy moja tolerancja wobec własnego wyglądu się...

Czytaj dalej

Co z tymi humanistami?

Nie, to nie będzie wpis w obronie humanistów, a raczej wyraz irytacji, jaki mi towarzyszy, gdy czytam kolejne smętne żale „oszukanych”. Jestem teoretycznie jedną z nich, a jednak całkowicie się różnimy. Wypadałoby zacząć od tego, kim jest humanista. Otóż nie wystarczy nie lubić matematyki, by być humanistą. Przeciwnie, humanista nie powinien od matematyki stronić, gdyż ta uczy logicznego myślenia. Humanista to ktoś bardzo wszechstronny, o rozległych horyzontach. Dziś łatkę humanisty przyczepia się tym, którym nie chciało się uczyć do matury z matmy. Kiedy byłam w liceum, nasi rodzice, wychowani w poprzedniej epoce, nie mogli poradzić nam nic konkretnego. Podobnie...

Czytaj dalej

Zabiegi wizualne, które chcemy i lubimy robić [POLEMIKA]

Grzebiąc sobie w internetach odkryłam bloga, a na nim wpis o tym, jak to kobiety zupełnie niepotrzebnie poświęcają tak wiele czasu swojej urodzie i pielęgnowaniu tejże, co wszak może być niezdrowe. Na początek zamieszczam link do tegoż tekstu: [TUTAJ] Główną tezą, którą prezentuje autorka artykułu jest przekonanie, że kobiety malują się, noszą wysokie obcasy i inne niewygodne części garderoby z powodu presji społecznej i medialnej. Nie zaprzeczam temu, że media oraz społeczeństwo mają na nas wpływ. Mają i mieć będą. Natomiast kobiety, podobnie jak mężczyźni, zwykle mają sprawnie działający intelekt, Skoro feministycznie nastawione damy twierdzą słusznie, że kobieta jest...

Czytaj dalej

LIBATION – dużo szumu, mało szału

No więc byłam na otwarciu słynnego już klubu Nergala w Sopocie. Słyszałam nawet, jak jakiś dziennikarzyna mówił „kultowy” – nie wiem co to za moda na nazywanie kultowym czegoś, co jest nowe i nieznane. Ale do „adremu”: libacja kojarzy mi się przede wszystkim z właściwym znaczeniem tego słowa, a mianowicie z ofiarą dla bogów, polegającą na skropieniu ziemi winem (najkrócej mówiąc). Przez tą nazwę i wizerunek Nergala spodziewałam się więc dionizyjskiego przepychu i atmosfery nieskrępowanego hedonizmu. Pomagały w tym szumne zapowiedzi medialne, że oto jesteśmy świadkami narodzin klubu, o jakim nikt nie słyszał. Zwartą ekipą (niektórzy uzbrojeni w zaproszenia)...

Czytaj dalej

Obserwuj Pudrowo!

Tematyka

Archiwa

Partnerzy

zBLOGowani.pl