Autor: Katarzyna Kant

Ustawą znieść grube dzieci

Jakoś tak jest w naszym kraju, że za zwalczanie ważnych problemów społecznych zabieramy się od złej strony. Np. zabieramy dzieci za biedę po to, by płacić zastępczej rodzinie pieniądze, którymi można byłoby przecież wspomóc rodzinę biologiczną. Od złej strony zabrano się też za postępującą skalę otyłości wśród najmłodszego pokolenia. A więc, pomyślał ustawodawca, zapewnijmy im zdrowe jedzenie w szkole to zaczną je jeść i schudną. Eureka! Proste i logiczne. Typowe myślenie kogoś, kto spędził swoje zawodowe życie za biurkiem, a nie wśród ludzi. Zanim jeszcze weszła ustawa, przez którą ludzie stracili pracę, a dzieci sklepiki, śmiałam się, że będą...

Czytaj dalej

Co to znaczy być damą?

Lubimy odwoływać się w rozmowach do „dawnych czasów”, w których to albo wszystko było lepiej, albo gorzej, zależnie od tematu i punktu widzenia. Co to są te dawne czasy, bo równie dobrze może być to okres piastowski jak i dwudziestolecie międzywojenne? Przyjmijmy zatem, że był to okres przed II wojną światową. Zanim w naszej historii rozpoczął się czas miłościwego panowania bratniego Związku Sowieckiego, ludzie generalnie zwracali uwagę na coś takiego, co nazywano pięknie kindersztubą. Człowiek z kindersztubą to człowiek dobrze wychowany, z klasą, o doskonałych manierach. Nie oznacza to, że wszyscy tacy byli, niemniej jednak była to wartość, o...

Czytaj dalej

Dlaczego lubię kobiety

Nie, to nie będzie notka o charakterze erotycznym, jak mógłby sugerować tytuł. Będzie ona o przebywaniu z kobietami. Nie wiem czemu tak jest i skąd się to bierze, ale żadna ze znanych mi dziewczyn nie powiedziała: z kobietami świetnie mi się pracuje/gada. Przeciwnie, jest jakiś dziwny trend żeby kobiety deprecjonowały własną płeć („z babami nie umiem się dogadać”, „same baby w pracy, koszmar”, „nie lubię kobiet bo gadają o błyszczykach”). Doprawdy dziwnie brzmi to w ustach samych kobiet, czyżby pogardzały same sobą? Czy uważają się za lepsze bo… właściwie czemu? To jak już przy błyszczykach jesteśmy – ja również,...

Czytaj dalej

Pytanie na obrażanie?

Weszłam sobie rano na Facebooka, i z powodów rozrywkowych i zawodowych, bo zajmuję się m.in. social media. Trzeba dodać, że zajmowanie się tym uchodzi w oczach wielu za niewiele warte, bo „każdy to potrafi”. Dzisiejszy poranek pokazał, że z całą pewnością nie każdy. No więc wchodzę na fejsa, a tam na profilu popularnego programu Pytanie na Śniadanie widniał taki oto post okraszony grafiką, dodajmy, że nie autorską a wziętą z serwisu oferującego treści dla osób z dość prymitywnym poczuciu humoru. Post wyglądał tak: Jak widać poczucie humoru godne pana Zdzisia z miejscowej mordowni. Zawrzało, bo ludzie słusznie zauważyli, że...

Czytaj dalej

Czy dress code ma jeszcze jakiś sens?

Media/blogerzy/cała reszta – prawie wszyscy śmieją się z decyzji szefostwa „Rzeczpospolitej” o wprowadzeniu zasad ubioru w pracy, a ja wobec samego zjawiska dress code mam mieszane uczucia z kilku powodów. Z jednej strony to, jak ludzie ubierają się do pracy, jest zdumiewające. Plażowe ciuchy, spódniczki wielkości znaczków pocztowych, powyciągane koszulki. Ale to nie jest tylko kwestia ubierania się do pracy, a powszechnie występującej dziś bylejakości i niechlujstwa. Zaciera się granica, gdzie jak wypada wyglądać, ludzie nie mają problemu z pójściem do opery w swetrze, więc co tu wymagać od miejsca pracy? Są miejsca, gdzie w miarę jednolity i stonowany...

Czytaj dalej

Obserwuj Pudrowo!

Tematyka

Archiwa

Partnerzy

zBLOGowani.pl