Trochę ubolewam nad faktem, że dziś dla wielu kobiet pończochy kojarzą się tylko z sypialnią albo z okazjami takimi jak ślub. Na co dzień noszą tylko rajstopy, bo wydaje im się być może, że pończochy to „specjalna” garderoba. Nic bardziej mylnego. Dziś zatem wracam do tematu pończoch, pokażę, jak je dobrać i rozwieję kilka mitów na ich temat.

Mity na temat pończoch

Pończochy są dobre tylko w ciepłych porach roku. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu rajstopy wcale nie były w powszechnym użyciu, a zimy były często srogie. Pończochy jak najbardziej nosiło się i nosi zimą, lecz wówczas wybieramy grube (40 den lub więcej) – przypinamy do pasa, a zamiast zwykłych majtek (lub na nie) zakładamy grubsze, dłuższe majtki z ciepłej tkaniny. Te szyte dziś wcale nie są „babcine”, a przeciwnie – seksowne i kobiece.

Pończochy to bielizna erotyczna. Oczywiście pończochy na kobiecych nogach wyglądają efektownie i jak najbardziej mogą być ciekawym akcentem w sypialni, ale to nadal jest normalna, codzienna część garderoby. To nie jest wytwór z sex-shopu tylko coś, co się po prostu nosi na co dzień.

Krągłe panie nie powinny nosić pończoch. Panie o masywnych, grubszych udach także mogą nosić pończochy. Powinny jednak uważnie dobierać rozmiar, żeby nie tworzyły się nad manszetą nieestetyczne wałeczki. Jednak panie z nadwagą często mają problem z ocieraniem skóry na wewnętrznej stronie ud, zatem warto przy okazji rozważyć zakup dłuższych majtek.

Samonośne czy do paska?

Jedna i drugie mają swoje zwolenniczki i przeciwniczki. Należę do wielbicielek pończoch do paska. Uważam, że wyglądają ładniej, a jeśli nie są nylonowe a elastyczne, są wtedy zazwyczaj tańsze niż samonośne. Poza tym po samonośnych zostają mi na udach ślady, a w ciepły dzień nawet odparzenia. Jednak samonośne pończochy też bywają dobrym rozwiązaniem: szybko się je zakłada i nie trzeba przejmować się tym, że się odepną od paska.

Tak więc to jest kwestia wyboru i preferencji, zostawiam to Wam. Jeśli nie nosiłyście jeszcze pończoch, spróbujcie samonośnych, a potem pomyślcie o zakupie pasa (a nie jest to takie proste: wpis o wyborze paska).

Czym się kierować w wyborze rozmiaru?

Niestety producenci mają różne skale i warto przed zakupem dokładnie się pomierzyć. W przypadku pończoch należy brać pod uwagę:

  • wzrost
  • wagę i budowę ciała
  • tym, na jakiej wysokości chcemy mieć manszetę na udzie

Za duże pończochy, szczególnie nylonowe, to estetyczny koszmar. Nylony zawsze się lekko marszczą przy kolanach i kostkach, ale jeśli są za duże, tworzą się paskudne „obwarzanki”. Z kolei za małe pończochy są bardziej naciągnięte a co za tym idzie, bardziej podatne na uszkodzenia. Zbyt wąskie pończochy powodują efekt „bułeczek” na udach, nawet jeśli pani nie ma nadwagi. Obwarzanki, bułeczki – jakieś takie piekarnicze skojarzenia, ale najbardziej obrazowe.

Nylony czy elastyczne?

Nylony oznaczają dość spory wydatek, ale nie niszczą się tak szybko jak pończochy elastyczne (zerknij na tekst o nylonach). Na początek warto zdecydować się na elastyczne i sprawdzić, jak się czujemy. Jednak według mnie nylony wygrywają, bo są bardzo trwałe i niezwykle efektowne. Elastyczne za to łatwiej jest dostać w stacjonarnych sklepach.

 

Następny nylonowy wpis będzie o rodzajach nylonów – specjalnie dla koneserek :)