Fundacja Mamy i Taty wyemitowała spot, w którym kobieta sukcesu nie zdążyła zostać mamą. Spot oczywiście został obrzucony negatywnymi komentarzami, z którymi zgadzam się, ale jednak tylko częściowo. Mnie osobiście ten spot nie obraził.

Kampanie społeczne, a może raczej spoty promujące kampanie nie są w stanie zaprezentować całej skali zjawiska, którego dotyczą. Czy będzie to gwałt, czy pedofilia, głód na świecie czy też „niemanie” dzieci. Tak też jest i w tym przypadku. Oto kobieta została posądzona o to, że decyzję o rodzicielstwie odkładała ponieważ preferowała robienie kariery, a tymczasem powodów, dla których kobiety nie zostają matkami jest całe mnóstwo.

Przede wszystkim Fundacja popełniła błąd przedstawiając w spocie damę, która spokojnie zdąży jeszcze w ciążę zajść. Byłoby bardziej sugestywne, jeśli w roli głównej wystąpiłaby nobliwa pani w wieku 60+, która istotnie pewien bilans swojego zawodowego i prywatnego życia czyni.

Drugą sprawą jest ta „kariera”. W przeciwieństwie do moich koleżanek wieszających psy na spocie, ja dostrzegam zaprezentowane w nim zjawisko. Jest grupa kobiet, która nie tyle nie chce mieć dzieci, co w nawale deadline’ów i projektów nie chce zwolnić, odpuścić i zastanowić, czy aby nie czas na taką rewolucję, jaką w życiu robi macierzyństwo. Tak, istnieją takie kobiety: część z nich pewnie potem żałuje lub będzie żałować i to im ten spot jest poświęcony. Na zasadzie: zastanów się, czy naprawdę spełniasz się w życiu i czy nie chcesz czegoś zmienić, może właśnie w stronę macierzyństwa i rodziny.

Niemniej jednak w Polsce to wciąż niewielka grupa kobiet z prostego powodu: większość z nas nie decyduje się na dzieci z powodu niepewnych realiów ekonomicznych, gdyż za naszą zachodnią granicą rodaczki potrafią w 5 lat powić troje pociech. Nie chcę się tu wdawać w jakieś polityczne dysputy, co w tej kwestii trzeba zmienić, ale fakt jest faktem: boimy się zajść w ciążę.

Kobiety boją się także z powodu braku zaufania do partnera. Jak tu ufnie patrzeć w przyszłość, gdy partner w obliczu spóźniającego się okresu dostaje histerii i panikuje? Wtedy większość kobiet naprawdę woli odłożyć decyzję na później. Wiem, że świetnie dajemy sobie radę same, ale fajnie, jak wsparcie od ojca dziecka jednak jest.

Kobiety nie chcą rodzić również dlatego, bo po prostu nie chcą. Bo nie mają ochoty. Być może pożałują, być może nie. W życiu popełniamy sporo błędów i na starość wielu z nich będziemy żałować. Jednak żadna kampania społeczna nie skłoni raczej do ochoczego płodzenia potomka, Do takiej deyzji potrzeba naprawdę i odwagi, i przemyśleń i rozmów. Oczywiście czasem samo się zdarza :)

Nie pojmuję jednak, jak spot mógł kogoś obrazić. Adresowany jest do jednej grupy kobiet i to do wąskiej. To może być oznaka obiegowego poglądu w pewnych sferach. że rezygnacja z macierzyństwa to zjawisko powodowane przez bliżej nieokreśloną „karierę”. A to niestety takie proste nie jest.