Dobry thriller to taki, od którego ciężko się oderwać, a nawet jeśli się udaje, myśli wciąż błądzą gdzieś w środku całej akcji. Uwielbiam ten stan, kiedy w głowie wciąż mam sceny z książki i kiedy nie zważając na upływ czasu spędzam godziny przy lekturze. Dziś mam dla Was ciekawą propozycję, a właściwie prezent i to dosłownie. Bo „Prezent” to tytuł książki Louise Jensen. Właśnie o niej chciałabym Wam napisać uważając, żeby nie robić spoilerów.

Na pewno słyszeliście już o teorii pamięci genetycznej. Mówi ona mniej więcej, że wraz z organem przeszczepionym nam od innego człowieka, zaczynamy odczuwać jego wspomnienia, uczucia czy wykazywać jego zdolności. Z pewnością słyszeliście o osobach, które po przeszczepie zaczynały malować, choć wcześniej nie wykazywały żadnych zdolności artystycznych. Lub o ludziach, którzy po zabiegu transplantacji zaczynali mówić w obcym dla nich języku czy innym akcentem.

Nasza bohaterka to Jenna. Wskutek powikłań po grypie gwałtownie pogorszył jej się stan zdrowia i wymagała przeszczepu serca. Po udanym zabiegu transplantacji nie może jednak odzyskać spokoju. Dręczą ją myśli o dawczyni, dzięki której żyje. Naruszając procedury nawiązuje kontakt z rodziną Callie – dziewczyny, która zginęła w wypadku samochodowym (ale czy na pewno?). Stan psychiczny Jenny się pogarsza, dręczą ją urojenia, różne dziwne przeczucia i choć lekarz uważa, że to skutki uboczne przyjmowanych leków, Jenna nie za bardzo w to wierzy.

Po jakimś czasie Jenna odkrywa, że Callie wcale nie miała idealnej, pozbawionej skazy rodziny. Jakie tajemnice skrywają jej rodzice i chłopak? Co stało się z jej młodszą siostrą? Jak zginęła Callie? Jenna postanawia prowadzić prywatne śledztwo, co spotyka się z niezrozumieniem ze strony jej bliskich. Zaczyna wręcz mieć obsesję na punkcie Callie…

Więcej nie napiszę o treści, bo nie chcę Wam za dużo wyjawić, ale uwierzcie mi, dawno nie widziałam tylu zwrotów akcji w thrillerze. Zakończenie było kompletnie zaskakujące, a ktoś, kogo podejrzewałam, wcale nie okazał się winny.

Jeśli lubicie książki, przy których czas mija szybko, a Wy kartkujecie by przekonać się, jak to wszystko się rozwiąże – „Prezent” Wam się spodoba. Obojętnie czy wierzycie w pamięć genetyczną czy nie :) Polecam na letnie (i nie tylko) wieczory lub w podróż.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Burda Publishing