Od razu zaznaczam, że ten wpis kompletnie nie dotyczy zasadności Pierwszej Komunii ani nie dotyczy kwestii teologicznych. Skoncentruję się raczej na savoir-vivre komunijnym i to zarówno dla rodziców, jak i chrzestnych oraz reszty gości. Jeśli więc wybierasz się na jakieś przyjęcie w maju, przeczytaj ten wpis!

Rodzice

Przyjęcia komunijne przypominają niekiedy wesela, co nie jest w dobrym tonie i nie jest też korzystne dla dziecka. Nie ma żadnych reguł mówiących o tym, czy przyjęcie komunijne ma się odbywać w domu czy w restauracji, jednak nade wszystko powinna być to skromna uroczystość, kończąca się późnym popołudniem. Warto zadbać o to, by na przyjęciu nie podawano alkoholu. Nie chodzi tu o kwestie religijne, bo w nie się tu nie wgłębiam, ale o to, że jest to uroczystość dziecka i dobrze, jeśli wszyscy uczestnicy o tym pamiętają i zachowują trzeźwość.

Jeśli jesteście po rozwodzie, to bez względu na dotychczasowe spory i wojny, postarajcie się odłożyć je na bok i spotkać się przy jednym stole dla dobra dziecka. Tu rodzi się pytanie: czy byłego małżonka zaprasza się z jego nową rodziną? To zależy, w jakich stosunkach jesteście. Jeśli wszyscy akceptujecie się wzajemnie, a przede wszystkim jeśli dziecko akceptuje nową rodzinę taty czy mamy – jak najbardziej można zaprosić. Jeśli jednak sprawa wciąż jest świeża, jeśli dziecko nie umie się jeszcze z tym uporać, były małżonek powinien na przyjęciu pojawić się sam, bez partnerki.

Kwestia prezentów jest dość istotna. Wielu rodziców zupełnie niepotrzebnie przekonuje dziecko, że powinno oczekiwać drogich podarunków. To bardzo nieeleganckie wobec chrzestnych i gości i ma demoralizujący wpływ na dziecko, które myśli o uroczystości tylko w kategoriach materialnych. Nie oczekuj drogich podarunków, a tym bardziej ich nie żądaj. Pamiętaj, że nie każdy może (i chce) pozwalać sobie na tak wielkie wydatki.

Podczas przyjęcia należy rozpakować prezenty, a dziecko i wy – rodzice, powinniście podziękować ofiarodawcom. Po uroczystości napiszcie wraz z dzieckiem list z podziękowaniem i prześlijcie gościom – to niemal zapomniany, a bardzo piękny gest, który warto przywrócić.

Jeżeli dziecko dostało pieniądze, nie odbieraj mu ich. Nadzoruj wydawanie, ale nie traktuj pieniędzy dziecka jako sposób na załatanie domowego budżetu. Twoje dziecko jest już w takim wieku, że doskonale rozumie, że te pieniądze były dla niego. Jeśli naprawdę potrzebujesz, pożycz od dziecka. Mówię serio. Pożycz i oddaj jak tylko będziesz mogła. Bo to nie są pieniądze dla ciebie.

Chrzestni

Chrzestni mają zwykle ogromny dylemat prezentowy: co dać, żeby nie zbankrutować? Warto powrócić do dobrych, starych zasad i nie popadać w przesadę. Niech prezent będzie wyjątkowy, ale naprawdę nie musi to być najnowszy model tabletu. Dla dziewczynek odpowiednia będzie delikatna biżuteria, bo nawet jeśli nie będą jej nosić teraz, to przyda się za kilka lat. Zarówno dla chłopca jak i dziewczynki dobrym prezentem jest również zegarek, często jest to pierwszy zegarek w życiu.

Obok „świeckiego” prezentu chrzestni powinni podarować dziecku także coś związanego z religią. Odradzam kupowanie Biblii, szczególnie tej dla najmłodszych. Dlaczego? Bo najprawdopodobniej Biblia jest w domu w przynajmniej jednym egzemplarzu, a dziecięce wersje szybko zostaną porzucone (nadają się raczej dla przedszkolaków). Co zatem podarować? Może być to medalik lub krzyżyk (przesąd, że nie można dawać krzyżyka proszę włożyć między ludowe podania), może być to tzw. pamiątka Pierwszej Komunii, może być książka związana z chrześcijaństwem. Możliwości jest całkiem sporo.

Pozostali goście

Reszta gości nie ma takich obowiązków jak chrzestni. Nie muszą (choć mogą) kupować prezentów religijnych. W żadnym wypadku nie powinno się przychodzić na samą uroczystość w domu czy w lokalu, nie będąc wcześniej w kościele. Jeśli nie możecie przyjść, poinformujcie rodzinę odpowiednio wcześniej. Jeżeli gość jest ateistą lub jest innego wyznania, również powinien iść do kościoła – oczywiście nie musi się tam modlić, natomiast opuszczenie uroczystości w kościele, a potem przyjście na uroczysty obiad, jest dużym nietaktem.

Jak się ubrać na komunię?

Pamiętając, że jest to uroczystość religijna, zadbajmy o to, żeby ubranie było skromne. Prześwitujące bluzki, błyszczące tkaniny i kabaretki zostawmy w domu. Dobrze, jeśli unikniemy czerni – to uroczystość radosna, w dodatku święto dziecka, więc postawmy raczej na jaśniejsze barwy.

Ramiona, zwłaszcza w kościele, miejmy zasłonięte, choćby były tropikalne upały. Spódnica powinna być do kolan, za kolana lub lekko przed, ale na pewno nie mini.

 

Macie pytania? Zostawcie w komentarzu lub piszcie na moim profilu na Facebooku :)