Niedawno pisałam o tym, że warto poszukiwać własnego stylu, by poczuć się lepiej, pewniej i wyrazić siebie. Jednak warto w swojej szafie mieć również bazę, którą będziemy mogły wykorzystywać w różnych zestawach i konfiguracjach i od której zaczniemy kompletowanie garderoby. Taka baza przyda się szczególnie bardzo młodym dziewczynom, które dopiero wchodzą w dorosłe życie, więc w ich szafie są raczej ubrania typowe dla nastolatek. Baza przyda się też tym dziewczynom, które na co dzień mają bardzo indywidualny, ekscentryczny styl, a od czasu do czasu muszą jednak ubrać się dość konwencjonalnie (co nie znaczy, że źle). Dzięki takiej bazie odpada nam tak naprawdę problem pt. „Nie mam się w co ubrać i nic do siebie nie pasuje”. W co więc warto zainwestować, żeby mieć w szafie taką właśnie podstawową bazę?

Dżinsy

Dżinsy

Dziś zupełnie nie jest istotne, jakie dżinsy miały przeznaczenie, kiedy zostały stworzone. I bardzo dobrze, bo to naprawdę bardzo uniwersalna część garderoby. Sama mam jedne, bo noszę przede wszystkim spódnice i sukienki, ale dżinsy się naprawdę przydają. Można dopasować je niemal do wszystkiego (poza bardzo formalnymi stylizacjami), są wygodne i jeśli są dobrze dopasowane, pomagają podkreślić atuty sylwetki. Pasują i do szpilek i do trampek. Do T-shirtu i koszulowej bluzki. Są idealne. Musisz mieć chociaż jedną parę. Najlepiej mieć chociaż jedne dżinsy bez przetarć, dziur i innych ozdobników, bo one nie wszędzie pasują.

Czarne szpilki

szpilki

Czarne szpilki są uniwersalne, klasyczne i pasują również do wszystkiego. Nie muszą być to szpilki na bardzo wysokim obcasie, nie trzeba też ich codziennie nosić (dbajmy o nasze stopy ;). Ale warto mieć, bo przydają się na różne okazje, imprezy, wyjścia, uroczystości. O tym jak nauczyć się chodzić na obcasach napiszę wkrótce – dodam tylko teraz, że tę umiejętność warto posiąść, żeby w razie czego nie chodzić na ugiętych nogach. Nieumiejętne poruszanie się na obcasach robi tak złe wrażenie, że naprawdę warto potrenować wcześniej. Warto zainwestować w dobrej jakości szpilki – zazwyczaj wszelkie okazyjne cenowo są strasznie niewygodne. Źle wyprofilowane szpilki zmienią Twój wieczór w pasmo rozpaczy, a jeśli są z kiepskiej jakości materiału, a nie ze skóry, noga może się pocić, a chyba nie za bardzo sobie tego życzymy.

Mała czarna

Mała czarna

Nazywam ją umownie, bo sama mam „małą granatową” ;) Chodzi o ciemną, wieczorową sukienkę, która po dołączeniu dodatków takich jak biżuteria czy apaszka może wyglądać za każdym razem inaczej. Konieczność dla tych z nas, które na co dzień sukienek nie noszą i nie przepadają za nimi. Wtedy lepiej mieć właśnie taką jedną uniwersalną, do której dołączamy dodatki. Jeśli nie przepadasz za krótkimi sukienkami, albo uważasz, że z jakiegoś powodu nie chcesz odsłaniać nóg, kup sukienkę za kolano. Pamiętaj jednak, żeby nie była to suknia do kostek, bo takie są zarezerwowane na większe gale czy przyjęcia (np. premiera w operze czy filharmonii). I oczywiście lepiej, by nie była to też sukienka wielkości znaczka pocztowego, bo nie chodzi przecież o wulgarny wygląd, a raczej elegancki i z klasą.

Doskonale dobrane biustonosze

Biustonosz

Nieważne, co ubierzesz na siebie, jeśli Twój stanik robi Ci krzywdę. Naprawdę. My nie umiemy tych staników kupować, pomimo akcji promocyjnych różnych brafitterskich salonów. Wciąż wydaje się nam, że w biustonoszu z sieciówki lub co gorsza z bazaru będziemy wyglądać super. Tymczasem nawet najpiękniejsze piersi mogą zostać kompletnie zniekształcone przez źle dobrany biustonosz. Najczęściej za małe miseczki, za cienkie ramiączka albo bezsensownie napchany gąbką – to są chyba te główne problemy. Polecam przejść się do najbliższego salonu z profesjonalnym doborem biustonoszy i po prostu przymierzyć – wtedy zobaczycie tę różnicę.

Ciemny żakiet

Żakiet

Nawet jeśli nie jesteś typem „garsonkowym” (ja też zresztą nie jestem), to czarny albo bardzo ciemny żakiet bywa bardzo potrzebny. Można go zestawiać zarówno z T-shirtami, jak i z formalnymi koszulowymi bluzkami. Ponieważ jest ciemny, będzie pasował do każdego koloru. Jeśli jednak ubierasz ciemną bluzkę do ciemnego żakietu, możesz urozmaicić i rozjaśnić całość za pomocą apaszki albo broszki. Pamiętaj jednak, że apaszka nie jest dodatkiem pasującym do strojów formalnych. Żakiet można też nosić na luzie, do dżinsów. Nie musisz więc się przejmować, że nie masz do tego innych elementów. Wszystkie opisane w tym tekście części garderoby zestawi się swobodnie z innymi elementami.

Biała koszula lub T-shirt

Biała koszula

Biała bluzka nadaje się nie tylko na szkolny apel ;) Biały kolor fantastycznie zestawia się z innymi, a biała koszula jest doskonała na bardziej oficjalne spotkania zawodowe. Jednak jeśli dobierzemy do niej luźniejsze dodatki, od razu zmienia swoje oblicze. Dziewczyny często boją się bieli, zwłaszcza tego, że będą wyglądać zbyt blado. Nie uważam tak. Po pierwsze nie przemawia do mnie teza, że koniecznie trzeba być opalonym, żeby dobrze wyglądać. Po drugie jeśli rzeczywiście mamy bardzo jasną karnację, to zdecydowanie warto pokusić się o makijaż, a przynajmniej o jakiś dobrej jakości podkład czy krem BB, który wyrówna i poprawi koloryt.

 

Jeśli macie jakieś inne pomysły, co powinno znaleźć się w takiej podstawowej bazie, piszcie w komentarzach!