Burgery są smaczne, ale niezwykle kłopotliwe w jedzeniu, jeśli nie mamy ochoty mieć jedzenia na ubraniach, we włosach i na twarzy. Jak elegancko zjeść burgera?

Burgery nie należą do dań wykwintnych. Długie lata były kojarzone wyłącznie z budkami z jedzeniem lub restauracjami typu fast food. Dziś burger to pozycja w menu wielu nawet bardzo eleganckich restauracji. To tak jak z pizzą – proste danie, które możemy zjeść zarówno w przydrożnym barze jak i w prawdziwie włoskiej dobrej restauracji.

Wróćmy do naszych burgerów. Zwykle podawane są na talerzu bądź desce. Mamy dwa rozwiązania: albo jemy rękoma, albo używamy sztućców. Wszystko zależy od atmosfery i od samego lokalu. Jeśli na stół podano nam sztućce, niech będzie to dla nas sygnałem, że warto ich użyć. Jest to też opcja bezpieczniejsza niż wzięcie burgera w rękę i zabrudzenie się. Spływający po rękach sos i wypadające warzywa nie wyglądają ładnie.

Kroimy burgera podobnie jak tort od góry do dołu lub po prostu wykrajamy małe kawałki. Gwarantuję, że jest to lepsza opcja niż otwieranie szeroko ust żeby ugryźć ogromną bułę ;)

Klasyczna etykieta w ogóle nie poświęca uwagi daniom tego rodzaju, gdyż nie są to dania wykwintne. Myślę, że warto jednak pisać o nich – w końcu czasy się zmieniają, a burgery podaje się w wielu restauracjach.

Pewnym problemem jest eleganckie spożycie burgera kupionego w foodtrucku. Wiadomo, że nie mamy co liczyć na talerz, sztućce, a nawet nie przy każdym jest stolik. Dlatego ja bardzo rzadko wybieram burgery w miejscu, gdzie nie mogę ich zjeść nie brudząc się i nie wyglądając koszmarnie. Natomiast jest jak najbardziej przyjęte jeść w takim miejscu burgery rękoma – domaganie się sztućców, talerzy itd. byłoby dość pretensjonalne.

Zrobiłam się głodna! :)