Choćbyśmy nie wiem jak buntowali się przeciw konwenansom, pierwsza wizyta u rodziców partnera/partnerki bywa stresującym przeżyciem. Niby nie zwracamy uwagi na to, co myślą inni, ale jednak nikt nie chce wypaść źle przy przyszłych teściach. Do takiej wizyty warto się przygotować i zrobić oszałamiające wrażenie! Od razu uprzedzam, że wpis raczej do pań, bo jak wskazują statystyki bloga, jest ich aż 90% wśród czytelników :)

Przed pierwszą wizytą u rodziców partnera postaraj się dowiedzieć się o nich jak najwięcej. Co lubią? Czym się interesują? Jak spędzają wolny czas? Im więcej będziesz wiedzieć, tym łatwiej pójdzie pierwsza rozmowa. Oczywiście nie chodzi o to, żeby wszystko reżyserować. Po prostu łatwiej podjąć ciekawy temat.

Na pierwszą wizytę lepiej nie wybierać się z pustymi rękoma. Kwiaty dla pani domu to zawsze miły gest. Tradycyjnie panu domu, a więc przyszłemu teściowi, dawało się i daje butelkę wina lub innego droższego alkoholu. Alkohol jest jednak dość ryzykowny – niektórzy z różnych powodów są abstynentami. Ale w tej sytuacji zapytać należy partnera. Jeśli okaże się, że tata lubi dobre trunki, można spokojnie takowy sprezentować.

Dobrym powitalnym prezentem, i to dla obojga rodziców, mogą być własnoręcznie pieczone ciasteczka. Jeśli natomiast pochodzisz z innego regionu kraju, ciekawym prezentem będą rzeczy związane z regionem: na przykład ciekawy album.

Najgorsze podczas takich wizyt są „przesłuchania”. Niektórzy przyszli teściowie chcą podczas herbatki dowiedzieć się wszystkiego, począwszy od tego czym się zajmuje partnerka syna aż po dzieje jej rodziny pięć pokoleń wstecz. Czasem padają też pytania nietaktowne. W takim przypadku ważna jest rola partnera, który zna przecież swoich rodziców najlepiej. Jeśli widzi, że się rozpędzają z zadawaniem osobistych czy nietaktownych pytań, powinien rozładować sytuację żartem, np. mówiąc, że jeśli dowiedzą się wszystkiego, to co pozostanie na kolejne spotkania? Ogólnie zachęcam do tego, żeby wiodącą rolę przynajmniej na początku odgrywał partner. Rodzice dzięki temu się nie rozkręcą za mocno, jeśli są wścibscy.

Jak się ubrać? Bez ekstrawagancji. Na pierwsze spotkanie raczej stonowana elegancja, kobiecość z klasą. Oczywiście bądź sobą: nie chodzi o to, żebyś nagle ubierała się w łososiową garsonkę podczas gdy na co dzień preferujesz styl chłopczycy. Dopasuj strój do swojej osobowości. Nie chodzi przecież o to, byśmy udawały kogo innego. Pamiętasz tekst o budowaniu swojego stylu? W tym miejscu warto go przy okazji przypomnieć. Nie zmieniaj się, tylko się na wyjątkowe okazje ugrzecznij. Zapewniam, że warto.

Pamiętaj, że wizyta na herbatę czy kawę nie powinna być długa. Maksymalnie godzina, półtorej (w dawnych czasach przed wojną zalecano, by wizyta tego typu trwała jedynie pół godziny!). Jeśli jest to obiad, zostajemy na poobiednią kawę z deserem i po maksymalnie 2,5-3 godzinach zaczynamy się zbierać.

Jeśli między wami nie zaiskrzyło i widać, że teściom do gustu nie przypadłaś, nie przejmuj się tak bardzo. Porozmawiaj z partnerem – może jego rodzice na początku zawsze są nieprzystępni czy niezbyt sympatyczni?

Bardzo jestem ciekawa Waszych pierwszych spotkań z przyszłymi teściami. Jak było? :)